RSS
 

Na chwile obecna…

19 wrz

…mozna czytac tu:
http://www.koticzka.ownlog.com

Wprawdzie jeszcze nie ma wszystkich mebli i niepomalowane, ale zawsze mozna liczyc na kilka literek.

A ten powisi, chociaz mam ambicje przeniesc gada w inne stabilne miejsce. Zobaczymy.

Teraz trzymamy kciuki za dlugie powodzenie dostawcy uslugi :)

Za wsparcie przy przenosinach wielkie podziekowania dla aniu46, bez ktorego nie moglabym zaprosic „na nowe„, a ktory juz moze pisac normalnie bez trzymania kciukow XD.

Przy okazji, to, co ten chlam robi z tekstem, ktory zasadniczo powininen byc wczytany w formie jak najbardziej podstawowej bez konwersji znakow takich jak cudzyslow, to jedna z przyczyn, dla ktorych NIE WARTO tu zakladac – ani kontynuowac – bloga. Jest w koncu tyle alternatyw! Na pewno inni dostawcy chetnie udostepnia swoje zasoby :P

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dziwne zbiegi okoliczności

17 wrz

Zbigają się okoliczności różnie, czasem przypadkowo, czasem mniej.
Po wstępnym rozeznaniu chyba znalazłam nowy dom. Jako że mam korzenie biznesowe, to poczytałam to i owo, regulaminom się przyjrzałam, poszukałam prostoty. Chętnie zapłacę za nowy wirtualny domek, niekoniecznie bukowy, chociaż może szkoda… ;)
Jak się uda, od razu poinformuję! Trzymajcie kciuki, ta przeprowadzka ma dla mnie większe znaczenie niż powinna….

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Cierpienie blogowania

17 wrz

Po bolesnym, długim i wkurrrrrzającym logowaniu się do nowego serwisu – jestem. Zalogowana jestem. A pod kikiem do zarządzania blogiem (kurrrrrde, ja nie chcę nim zarządzać, ja go PROWADZĘ i chcę co najwyżej wstawić notkę na chwiłę obecną! Zarządzać to zawsze było dokonywać jakichś zmian, mieszać w linkach, w wyglądzie i innych duperelach, którymi co 5 minut to się gówniarzeria bawi!) – otóż pod tym klikiem jest napis, od którego robi mi się patriotycznie biało-czerwono przed oczami. Na przemian to biało, to czerwono. Moze więc nie patriotycznie, tylko komuniści się poddają albo coś w tym stylu.

Otoz tam napisano:

PRZYJEMNOSC BLOGOWANIA.

No, byla, ale sie zbyla.

Poddaję się. To gówno nie nadaje się do użytku. Idę szukać nowego koticzkowa. Nie pierwsza to moja przeprowadzka w życiu, ale miałam nadzieję, że chociaż kurrrrrdesz, będę swoją stabilną stronę miała.

W dupie to mam.

MOTYLEK. O!

Miłą być nowoczesny serwis blogowy, a wyszedł kotlet mielony. Jak na filmie Pasikowskiego.

Kotlet z psa trzeciej kategorii mielony razem z budą. Biedny pies.

Sygnowano: koticzka

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Szfeterek sze żrobiłam

17 wrz

Dawno sobie wydzałam, wydziergałam i zszyłam i już się nieco rozciągnąć zdążył. Taki mi się zobaczył w październiku 2011 i tak łaziłam koło drania, bez przekonania, a teraz ulubiony :)

Sweterek prawie z Vogua 10/2011 - tylko ładniejszy ;P

Więcej w Picasie (link w zakładkach: koti dziejąca)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Obiecane znad morza

13 wrz

https://picasaweb.google.com/koticzka/FromMalahideToPortmarnock7thSeptember2012

Takie tam spacerowwe fotki.
I skończyło się miejsce na Picasie ;P

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kot Shroedingera

11 wrz

Czekając na autobus, to klęłam, to modliłam się, żeby jakieś wielkie żółto-niebieskie bydlę wyjechało wreszcie zza zakrętu. Oczywiście, grzecznie włączyła się w to logika, uświadamiając mi, że klątwy i modlitwy mogą potencjalnie nieco autobus przyspieszyć, ale chyba głównie jako „zabijacz czasu”. Gdyby jednakowoż pojawienie się busu zależało ode mnie, powinnam sie raczej skupić na jego formie. Ponieważ w biegu koncentruję się raczej na sferze życzeniowo-wspomnieniowej, zastanawiam się, czy mam do czego wracać w znaczeniu kontynentu (Eire jako wyspa nie jest dla mnie kontynentem; a jeśli, to w sposób jak najbardziej umowny).
Do podobnych wniosków musiało dojść dziewczę w szortach w busie, które dokonywało pomiaru stanu szortów metodą organoleptyczną, mianowicie macaniem i obciąganiem brzegu. A stan szortów był bardzo koci biorąc pod uwagę długość tego, czego zdecydowanie nie było, mianowicie obciętych nogawek.
Po zastanowieniu się, tym większa ogarnia mnie obawa, czy jest do czego wracać. Nogawek nietu, szortów nietu, urlop…………..
?

Nietu też starego dobrego przyjaznego bloga, jest masakra WordPressowa. Dobrze, ze chociaż przyspieszyła, bo się cięła, jakbym na Viście z aktualizacjami jechała… Dać im szanśe, nie dać szansy, nie wiem, kot ich drapał…

To mo że ja się skoncentruję na tym, co jest, mianowicie jest robota do skończenia.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Rekomendujemy nie.

11 wrz

Na chwilę obecną serwisu blog.pl już nie rekomendujemy.

A tak nam było fajnie.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Just another Maniak’s Monday

10 wrz

Rano tramwaj, na ktory zamierzalam sie przesiasc z busa, nie jezdzil, wiec wsiadlam w inny bus i przemaszerowalam sie w szpilkach 20 minut po czyms, co ma gorsze nierownosci niz bruk na Dzierzynskiego, pardon 11-go listopada.
Tramwaj nie chodzil, przepraszam – nie jezdzil (z racji predkosci tego srodka transportu miejskiego mi sie myli), bo kolizja byla.
Tramwaj sie zderzyl ze… SMIECIARKA!
No naprawde.
Litosci.

Ale zeby zwiekszyc ilosc busow tam, gdzie jezdzi jeden, to nie – po co?

No i tak nastapil tydzien weekendu – w sobote Portmarnock (zdjecia fajne wyszly, polezelismy na kocyku, sandaly, bez rekawkow, maniana), a w niedziele Polowic zazyczyl kino – Expendables 2.
Wiec – fajny film wczoraj widzialam. Momenty byly? Masz! – WYLACZNIE! :)
Polecam tym, ktorzy lubili i lubia klasyke filmow piesci i wielkiej rozroby w slusznej sprawie. Psy wojny na wesolo, Liga nadzwyczajnych gentlemenow bez nadmiernych uprzejmosci i z pieprzem, creme de la creme wspanialych lajdakow wwielkiego ekranu.

UWAGA: Tych, co znaja angielski mniej zachecam do sprawdzenia anglojezycznej pisowni tytulu!

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Post Scriptum

07 wrz

Z myślą o Adrianie, a właściwie to właśnie do Ciebie: zwykle jest mi bardzo miło czytać komentarze (chyba że są wulgarne, ale oczywiście to nie dotyczy), a czasem nie odpowiadam na nie, bo nie mam właściwie nic do dodania. A skoro nie mam nic do powiedzenia, to po co klawiaturę i cudze oczy marnować. Bardzo często jednakowoż komentarze są inspiracją i… motywacją. Nie wiem, czy nie większą niż odpowiedź na komentarz!

koticzki nie lubią być paniowane, czują się drętwo. Swego czasu byłam babcią koticzką, ale myślę, że ozdobniki są zbędne. Chociaż czasem się podpisuję Mrs. koticzka albo koticzka na obczyźnie itp. Ale to z premedytacją.
 No chyba że się przemianuję na inżyniera koticzkę. Ale się boję, żeby się Połowic nie zaczął nazywać „koticzków” albo de koticzka albo co, bo trzeba się będzie z gumki myszki zaszczelić, a gdzie ja tu gumkę myszkę znajdę?

Co do Poison, to… no właśnie, i wszystko wiadomo. Zapach jest intensywny, więc używałam niewielkich ilości. Ciekawostką jest to, że, jak każde rasowe perfumy, na każdej skórze pachnie inaczej; w dodatku barwa zmienia się w czasie i w ależności od okoliczności. W którymś słonecznym, leniwym momencie pewnego babiego lata pachniałam jak dobra czekolada.
I chyba doznałam olśnienia, dlaczego musiałam z tych perfum ochłonąć – musiały się oczyścić z niemiłych skojarzeń, a ja musiałam przejść kilka mostów, kładek i górek. Może wreszcie osiagnęłam moment, kiedy jestem w stanie odseparować uczucia od faktów, obrazów i innych doznań? A daj mi Merlinie.

A propos konia, chciałam poprawić kilka literówek, ale mi się gdzies pogubiły. W pracy mam twardą klawiaturę z szerokimi rozstępami, znaczy, pardon, z szeroko rozstawionymi klawiszami, w domu nieco inną, drobniejszą, z innym klikiem. I efekt jest taki, że mi się palce plączą dodatkowo oprócz lekkiego chronicznego opóźnienia jednej łapy.

Czy P.T. Czytelnicy zwrócili uwagę na to, ze notki na blogu czasem nazywa się POSTAMI? Ha-ha.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Jak statki na niebie :)))

06 wrz


https://picasaweb.google.com/koticzka/2226AugustTallShipsInDublin

Na szybko.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS