RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2011

Premiera

30 cze

Ta z aktorami bedzie 9 lipca ponoc, a taka dla ludu – 15 lipca. Bilety dzis zakupilam i smutno, bo ostatnia czesc  bedziemy  ogladac jedynie z Polowicem.
I kilkustoma (???!!!) innymi fanami Pottera i Swiata Czarodziejskiego, ale wszak nie o to chodzi… Zreszta co to za fan, co sie nie wystri na TAKA okazje?  Odpowiedz na to nie do konca retoryczne pytanie brzmi: fan irlandzki.

Halinki zaklecie do pracy zadzialalo, ale przydaloby sie jeszcze jedno, bo sie poprzednie zuzylo! ;) Dziekuje!

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wakacje

28 cze

Na chwile obecna nie radze sobie z mysla, ze nie uda mi sie wyskoczyc nad polskie morze tego lata. Miotam sie z tym jak nasza rybka, ktora wczoraj wieczorem koniecznie, juz, teraz, zaraz, natychmiast chciala z miski do akwarium. Uspokoila sie w chochelce. Sie nauczyly cwaniaki male!
Dostep do PC odgrzebany, wiec moze w koncu pare wynurzen z ostatniego miesiaca z migawkami wakacyjnymi, zwlaszcza dla ewci? ;)
Jeszcze z poprzednich nie wrzucilam, haha.

I niech na mnie ktos zaklecie rzuci, zebym sie z entuzjazmem do pracy zabrala – poki co ten tydzien przyjazniejszy mimo widma greckiego zadluzenia nad swiatem.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Prosba

24 cze

Tylko jedna – niech juz sie ten tydzien skonczy.
Moze kolejny bedzie ciut lepszy, bo ten to jakies zyciowe nieporozumienie.
A potem sprobuje sie cieszyc zyciem. Tudziez jego irlandzkimi szczatkami.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Buuuu

16 cze

Buu :( do niedzieli off line. I bynajmniej nie przez to off-line BUUUUU! :(((((
jeszcze tylko… 26 tygodni….

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

i jeszcze jeden i jeszcze raz…

15 cze

Chorzowskie zoo wczoraj, dzisiaj Kraków – Aquarium (polecamy miłośnikom gadzin i robali) oraz podryncze. Od pod Rynkiem. Jak jest podzamcze, to może być i podrynze, nie? ;)
Wykopaliska udostępnione gawiedzi pod Rynkiem Krakowskim są oszałamiające. Aż mi się płakać chciało i piać z zachwytu! Ledwie zdążyliśmy na ostatni autobus do BB! Polecamy. W podziemiach jest również kawiarnia, ale z racji słonka… może w zimie :))))

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Spełnienie

13 cze

Miał być Kraków, była Wisła, Kraków przesunięty na inny dzień.
Pojechaliśmy do Wisły, na Salmopol (Biały Krzyż, ale tylko z zewnątrz w towarzystwie Dzieńcioła) i przez Szczyrk do domu…
I całe szczęście, bo o 17:00 czasu lokalego nastąpił zlot :)))))
Bielski Miejski Mini Browar przeszedł próbe ogniową i piwo marcowe polecamy. jest jak wiosenna miłośc – lekki, delikatny, upajający i idzie do głowy!
Lepiej mi. A jeszcze rano wpadałam w depresję…
Byłoby jeszcze rozkoszniej, gdyby wszystkie psiapsiółki zdołały się pojawić. Nie traćmy nadziei, następny taki zlot za jedyne 6 miesięcy, to tylko kilkanaście tygodni i będzie tak baaaardzo inaczej! :)))))) A przecież będzie tak samo…
OK, idę odespać piwo marcowe, panowie proponują jutro Chorzów zamiast Krakowa. Trezba sprawdzić
http://www.rozklad-pkp.pl/
 czy jakoś tak.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

I jeszcze wakacjowanie

11 cze

Bardzo intensywne wakacjowanie właściwie. Dzisiaj było bez fajerwerków, wypad do Cieszyna i rozczarowanie festiwalem herbaty, bo poza grupą bębniarzy, chyba ze Szkoły Muzycznej i nie związanych z herbatą bynajmneij były tylko dwa stragany z gadżetami na krzyż, do których dostęp był… płatny. Żeby dostać się do straganu i coś na nim kupić trzeba było zapłacić. Młodzieży siedzącej gratulujemy pomysłowości i życzymy dużo szczęścia w przyszłości, bo rozumki raczej bardzo małe. Cóż, może ktoś będzie chciał sie zabawić w elitę, która płaci za prawo do zakupów… ale chyba jeszcze nie te loty.

Wieczorem wypad na bielski Stary Rynek, gdzie w ramach festiwalu zupełnie za darmow można było słuchać i ogądać do woli rumuński zespół taneczno-wojalny (z playbacku, ale tańczyli na własnych nogach)., nawiedzoną sopranistkę, z gitarzystą, których nie zdołałam docenić, zapewne wskutek depresyjnego nastroju, w który mnie wpędziła ich muzyka, oraz „Papa” Hengschel Swingtett z Berlina (w którym to mieliśmy postój około godzinny na przesiadkę), swinguująco-jazzujący i jak zagrali, tak się zrzęda Połowic nawet rozruszał.
Polowica pobolewa głowa i twierdzi, że to od chałupy i framugi, ale po framudze mówił, że go nei bolała, a boleć zaczęła, jak się okazało, że się zaraz zacznie Ascott, a nie ma jak się założyć o konia. Grrrrr.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Piątek – uroczysty sabat

10 cze

Rankiem odwiedziliśmy bielskie muzeum w Zamku Sułkowskich – stawiam im 5 z plusem w starej skali, czyli najwyższą ocenę.
Starają się bardzo, pracownicy chętnie udzielają ciekawych informacji (choć niektóre z pań były po prostu… zmierzłe… ale te w salach nie), ekspozycje rosną, wśród rysunków, obrazów i grafik są istne perełki malarstwa polskiego, a od dwóch i pół roku można spacerowac po szklanych płytach, podglądając stare fundamenty i mury.
Pozostawioną na koniec wystawkę starych zdjeć i pocztówek okolic zamku musieliśmy potraktować po macoszemu z racji na napięty harmonogram, ale warto się przyjrzeć, jak wyglądało serce miasta w ubiegłym stuleciu.

Po południu Auschwitz. Chłopaki pod dużym wrażeniem, chociaż to już trzecia wizyta Połowica w tej placówce (Szwagra pierwsza). Ja z aniu46 poszliśmy na kawę. Poniekąd tradycyjnie (drugi raz).
Byłam w tym muzeum raz. Wystarczy mi na całe życie.

Jutro Cieszyn i bielski Rynek z folklorem :)

Co my byśmy bez aniu46 zrobili? Ano tłuklibyśmy się busami i pociągami, oglądając jedną trzecią lub mniej…

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

No to…

09 cze

…Połowic walnął czerepem we framugę w skansenie, bo się nie pokłonił wchodząc do chałupy. Ma łysy placek otartej skóry i boli go szyja. Na szczęście dzień się udał, Pszczyński pałac myśliwski zdobyty.
A w weekend wraca…
FRUGO
:)))) A ostatnio wspominałam czule i tęskniłam. Ciekawe, kiedy w Eire…….
Rozważalismy wypad do Krakowa, ale w tej sytuacji – czekamy do weekendu!

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Bo to wszystko nie tak, nie tak, nie to….

08 cze

Tylko czasem coś się usłyszy i okazuje się, że coś się przytrafia tym innym, niewłaściwym ludziom. Jakby Los popełnił literówkę.
I robi się smuuutno. Na chwilę.

I truskawki dostałam marne, bo już późno dziś było.

Przed południem Ustroń, mini zoo, a po wylizaniu chłopaków przez wszystkie sarny - ciacha - w Wiśle U Janeczki, oczywiście.
Jutro burze i nie mamy pewności, co z tym fantem zrobić :|

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS