RSS
 

Archiwum - Listopad, 2009

Szklana pogoda

29 lis

Żeby szklana. Szarówa od samego rana. Mało tego, wietrzysko szarpie domem, deszczem i niezdejmowalnymi światełkami Gwiazdkowymi od środka nocy, krople łupią o okna (niedawno myte zresztą, to w moim przypadku JEST wydarzenie). O 16:06 palimy już lampę, nie przez samą szarówkę, ale przez jesień i krótszy dzień.
W związku z tym zdjęć nie będzie. Zresztą tego drania i tak trzeba będize zblokować. Po raz pierwszy w życiu zresztą, bo nigdy tego nie robiłam. I zawsze jakoś dobrze było, ale – raz koticzce śmierć, wszak kot ma 9 żyć!

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dzierganko

28 lis

Haha, zrobiła się kamizela. Jutro sobota, może sięzrobią zdjęcia w świetle dziennym :D

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Nie jestem odosobniona

24 lis

Farmers have strongly criticised union leaders involved in today’s public-sector strike, claiming they are „living in cloud-cuckoo land”.

IFA president Padraig Walshe says some political and union leaders are misleading the public into believing there is a „crock of gold” in the private sector that can be tapped to meet the shortfall in the public finances.

He says the average farm income is now just €13,000 – one quarter of the average salary in the public sector.

http://www.breakingnews.ie/ireland/farmers-hit-out-at-publicsector-unions-435596.html#ixzz0XmAncJVl

Rolnicy zdecydowanie skrytykowali przywódców związków uczestniczących w dzisiejszym strajku sektora publicznego, twierdząc, że „spadli z ksiezyca” (hm, to nie jest najlepsze tlumaczenie; trace sprawnosc jezykowa :/)
IFA prezydent Padraig Walshe twierdzi, ze niektórzy przywódcy polityczni i związkowi wprowadzają w błąd opinię publiczną, że sektor prywatny to jest „garnek złota”, które można wykorzystać do zaspokojenia deficytu finansów publicznych.
Mówi on tez, że średni dochód z gospodarstwa rolnego to teraz tylko € 13000 – jedna czwarta średniego wynagrodzenia w sektorze publicznym.

Koticzka mówi: nie chce mi sie przelaczac na polska czcionke, Google ladnie przetlumaczyl i zgadzam sie w calej rozciaglosci z powyzsza krytyka. Irlandia chyba jednakowoz to kraina zlotem plynaca – zlotem Leprikonow…

—————–

Aktualizacja o strajkach:

Meanwhile, the AA has reported six-kilometre tailbacks on the road to Newry this morning in a suspected surge of people travelling to Northern Ireland to shop during the strike.

Tymczasem AA zgłosiło sześć kilometrów tailbacks na drodze do Newry dziś rano w podejrzanym wzrostem osób przyjeżdżających do Irlandii Północnej na zakupy w czasie strajku.

Cytata za:
http://www.irishtimes.com/newspaper/breaking/2009/1124/breaking10.htm

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Duplin – pochwała

23 lis

Irlandczycy nawet porządnego strajku nie potrafią zorganizować, na szczęście. Busy będą jeździć i prąd ma być :))))))
Biedny Dalszy Szwagier – marzyła mu się Wielka Akcja na miarę Wielkiej Polityki, Wielki Zryw Narodowy.
Ja już dziękuję, życie ma jak dla mnie wystarczająco dużo wzlotów i upadków i to gwałtownych w ramach szarej codzienności, resztę sobie zapewnię we własnym zakresie.
Idę wrzucić zdjątka zdjęte w ramach zabijania jakże szarej pogodowo niedzieli. Niektóre bardzo fajne wyszły!

Oto nasz ulubiony punkt startu na Capel Street. Polska cukiernia, gdzie można sobie usiąść, zjeść kapuśniaka lub grzybiaczka i pyszne ciacho. O ile zgadzam się tu na daleko idące kompromisy, to wobec ciach jestem wymagająca. Spełniają wymagania! MNIAM!
Polska cukiernia w Duplinie; niejedna rodzima może pozazdrościć!

W Jarvisowym centrum handlowym Mikołaj ćwiczy na linie
Jarvis Shopping Mall

Perspektywa jest imponująca… Tamże.
Jarvis Shopping Mall

Ulice są mniej szare, bo odpalili dekoracje :)
Henry's Street w prawo

A w dali świeci tzw. Szpila czyki Spike, najwyższe cóś w Irlandii. Toto wygrywa nawet w jakiejś kategorii, zdaje się bliżej nieokreślonych obiektów niewiadomego przeznaczenia poza oznaczaniem miejsca spotkań
Henry's Street w lewo

Henry's Street w zbliżeniu

W różnych centrach handlowych stoją sobie niemal całe miasta prosto z Bieguna. Z Balwankami w tle.
W innym centrum choina

A pod szpilą koncert kolęd w tłoku, mroku i deszczu. Daliśmy drapaka czym prędzej się wybierajcie.
Koncert koęd w tłoku, mroku i deszczu 

Na zakończenie chciałam przypomnieć, że w centrum Duplina zdjęcia zdejmowaliśmy wczoraj, tj. w niedzielę 22 listopada. LISTOPADA.
Przy tej pogodzie, jakby był zwyczaj świętować Wielkanoc, też bym się przyłączyła z czystej desperacji.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Updejt z WIĄZANKĄ (zawiera ostry lenguydż czyli klnę na potęgę, znowu, tak)

22 lis

Zdjęcia powrócą, jak tylko opłacę sobie stronę, bo niespodziewanie wygasł mi abonament w terminie ;)
Wesele było fajne, Mała, możliwe, że w czwartek rano będą też zdjęcia typowej irlandzkiej panny młodej.
We wtorek mało co będzie, bo z pracy nie za bardzo lubię, a prywatnie nie będziemy mieć prądu, bo sektor publiczny strajkuje.
Ja muszę (będzie wiązanka, wybaczcie, ale ponoć zmniejsza stres…) zaiwaniać do roboty, bo mój pracodawca to by mnie wypierdzelił bez pardonu i litości, bo nikt się ze mną cckać nie będzie, tak jak z urzędasami i biurwami opłacanymi słono z mojej kieszeni między innymi, a usługa, za którą zapłaciłam uprzejmie nie będzie realizowana, w związku z czym do podatku dołożę jeszcze jakieś 50 euro za pierdoloną raksówkę, bo sektor publiczny ocipca dostał i myśli, że im wszytsko wolno. I busu nie będzie, bo kierowcy dypy z ciepłych pieleszy nie ruszą. A ja muszę moją zatargać do roboty. Bo Niemców gówno obchodzi, że irlandzka biurwa nie zgadza się na to, co powszechnie się dzieje – czyli na podcięcie płac. To niech robotę zmienią, jak im nie odpowiada, do cholery!!!!!!

No. Koniec wiązanki.
Idę kamizelkę kończyć na wtorek, bo ogrzewania gazowego też nie będzie, bo prądem jest zailane – tzw. timer, regulator i iskierka. Chyba że rurkę nagnę. To będzie gorąco nawet sąsiadom na drugim końcu ciągu domków.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Żałko :((

17 lis

Właśnie mi doniosła Traszka, że zmarł Aramis z najlepszej jak do tej pory ekranizacji Trzech Muszkieterów – najlepszej, bo wiernej, z charakterami bardzo dobrze oddającymi książkowe swoje wzory, a na dodatek bardzo sympatycznie śpiewający.
I to takie piosenki, które i dziś są mi mottem dnia jakże często.
Takie, że gdy mi nuta zabrzmi, to czuję, że mimo wszystko No uż to nam pakoj nie po karmanu!…
Żałko :(

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Santa Claus is Coming To Town (again)

14 lis

Catty's Xmas ;) 

To zakupiłam w Peniesie. Biedny kot. Raz go tylko pomęczę i to tylko troszkę, jeśli pozwoli, jak nie, to nie - do zdjęcia. Jeśli obieca, że mi wybaczy!
Poza tym będzie to tylko dekoracja.
Z drugiej strony kotu trochę zimno w tym domu, jak ogrzewanie się wyłącza na noc… szkoda, że nie można nastawić jakoś cenrtalnie, jak sama nazwa wskazuje.

Traszko, ale to miejsce jest właściwie jak pierwsze, bo aniu46 siłą rzeczy na pierwszym. Chronologicznie; pod każdym względem chronologicznie ;) A poza tym, jakby tak przypadkiem nie zauważył? To w ogóle bym nie wiedziała! :) Dlatego tym bardizje wdzięczna jestem!

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Nie moja wojna

12 lis

Otóż jestem egoistką. Jestem też ofiarą, nie tyle losu, co sektora publicznego.Irlandzki sektor publiczny w słusznej sprawie chce zastrajkować – jeden dzień nie będą pracować. W to włączywszy sektor energetyczny i transportu publicznego. Mój bank będzie korzystał z generatora prądu w dzielnicy, więc nie będzie z tej okazji zamknięty.Strajkują, bo im chcą płace obciąć i fundusze emerytalne.A rząd pieniędzy nie ma.Rząd będzie musiał podwyższyć podatki. Zapewne mój włączywszy.A w dniu strajku musze jakoś się do pracy doturlać. Może wyjdę o 6 rano i jakoś domaszeruję na 10:00? Wieczorem po prostu zostanę na noc w biurze?Taksówka w jedną stronę to będzie jakieś 20 – 30 euro. Ze znajomych zmotoryzowanych posiadam w rodzinie małżonka jednego pracownika tegoż sektora publicznego – może będzie jechał samochodem na ten swój strajk, to się podłączę. Przepraszam uprzejmie za wyrażenie, ale za radą badań naukowych, które twierdzą, że klnięcie przynosi ulgę z jakichś bliżej nieokreślonych powodów – właśnie ogarnia mnie KURWICA, bo nie dość, że czuję zagrożenie z racji niepewności trwałości mojego stanowiska pracy, na co nie zasłużyłam, bo pracuję solidnie, uczciwie, a decyzji finansowych nie podejmuję, oraz dlatego, że jeszcze nie zdążyłam się przyłożyć do tego kryzysu, bo za krótko tu jestem i za krótko pracuję w tej branży, to jeszcze kurde, obcy sektor usług opłacanych lepiej niż moje usługi wobec mojego pracodawcy, a jakości w najlepszym wypadku miernej – o ile w ogóle są one mi dostarczone (HA! Dublin Bus???!!! Na rany Merlina i miłosierdzie smoka Telesfora!) – jeszcze mi dodatkowo życie będą utrudniać, bo chcą zachować płace! Zarabiają więcej ode mnie, wywalić ich ciężko, jeśli w ogóle można, firma im nie zbankrutuje, a wielu (większość?) pierdzi w stołki i się napieprza z petentów. W życiu chyba jeszcze prawdziwej pracy nie wąchały, gnojki leniwie, a jeszcze pyskują! I DLACZEGO ZNOWU JA MAM ZA TO CIERPIEĆ?!

Za i przez kraj, który w ciągu drugiej wojny światowej został NEUTRALNY?!

Muszę jeszcze dodać, że jak mój pracodawca się zachwiał w posadach, to go ratował rząd niemiecki, nie irlandzki, bo irlandzki się na nas wypiął, że my nie ich, co tym bardziej usprawiedliwia moje mienie całego ichniego irlandzkiego zapleśniałego i przepitego burdelu w mojej polskiej, twardej DUPIE. Teraz to już naprawdę nie moja wojna.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Zakochana koticzka z nadziejami

09 lis

Właśnie dwa Życzliwe Źródła doniosły mi o Marinie.
Już się napalam.
Pierwszy z nowiną dotarł Aniu46 (dzięki!).
Traszka (też dzięki!) też zagustowała w Zafonowej Grze Anioła, podobnie jak w Klubie Dumas :D:D:D

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Czwarty wymiar

09 lis

Od paru tygodni osobiście tłukę ludziom do głowy – będzie nowy system. Wysłałam 3 maile zaznaczone, że ważne – że będize zmiana systemu i że nie będzie działał w takich i takich godzinach, w tym i tym dniu. Oczywiście jedna z gwiazd musi przyjść wcześniej w tym właśnie dniu i apelować do IT, że jej system nie działa.
Najwyraźniej oprócz trzech znanych rodzajów inteligencji (wrodzona, nabyta i techniczna) jest jeszcze jedna: bankowa.
Ale do gwiazdy należy się przyzwyczaić. Jej umysł jest ponadto i jak każdy pretendent do geniuszu musi przejawiać wszelkie charakterystyczne dla swojego gatunku symptomy totalnej bezmyślności i głupoty.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS