RSS
 

Archiwum - Maj, 2009

Cuda, cuda ogłaszają

30 maj

Siedzę w ogrodzie w krotkich spodenkach obżarta grillowaną kiełbasą do mdłości. Ale w stopy mi chłodno, choć w górę gorąco… Dziwny kraj. Może nie anomalia, ale rzadkość na pewno – taka piękna pogoda :)
Kwiatków mamy dostatek :) Kot siedzi z Połowicem pod drzewem i polują na ptaszęcie, które boki z obu drze, śpiewając tuż nad ich głowami. Chyba rudzik, ale na pewno nie wiem. Kot raz skoczył. Ptak ryknąl nieopanowanym śmiechem i tarzał się na ciut wyższej gałązce. Kot miał i tak satysfakcję, bo sobie skoczył był i to nie na szafę, ale na prawdziwe drzewo. Nie będę go wyprowadzać z błędu, że tak naprawdę to krzaki są.
Szkoda tylko, że się tą pogodą i grillowaniem nie można podzielić i wspólnie radować.- w związku z tym wirtualnie podeślę troszkę słoneczka – jak bakterie w aparacie jeszcze dam radę raz wskrzesić ;)
Praca? Co to jest praca? ;)
Aha, a wczoraj rano sobie przypomniałam, że nam maila dwa dni temu podesłali, że 1 czerwca zamknięte, bo Bank Holiday czerwcowy. Jaki to był wspaiały poranek! :)

Ale w tajemnicy zdradzę, że w bardzo dużej części moje zadowolonie dedykuję… Khem… P.T. Fanom z Bydgoszczy :) chyba mocne fluidy w moją stronę wystrzeliwali!

Clematis dedykujemy Krakowowi :)

Clematis 

Dalej, dalej, siostry wiedźmy,
Czarodziejski krąg zawiedźmy
Wkoło kotła, wrzućmy doń
Zbójczych jadów pełną dłoń.
Ropuszysko, siostro płazu,
Coś pod zimną bryłą głazu
Przez trzydzieści dni i nocy
W odrętwiałej śpiąc niemocy,
Skisło, zgniło w własnej ropie,
Ciebie naprzód w kotle topię.
tańcząc wkoło kotła
Dalej! żwawo! hasa! hej!
Buchaj, ogniu! kotle, wrzej!

A to dedykujemy Siostrom Wiedźmom i Owcy
Kociołek 

Połowicowe zoo

Zoo 

Połowic pozdrawia – dedykowane Rodzicom

Hi

Dzwoneczki – dedykowane Wszystkim :)

Dzwonki

Rzekoma ofiara (uchichrana i ogłaszająca światu) – ten ptasiek cały czas tam posiaduje – i najnormalniej się kosztem naszego kota zabawia!

Ofiara 

Kot

Mysliwy 

I pamiętać, następnym razem nie smarować się masłem mango z Bootsa, bo przyciągnęłam wszytkie muszki owocowe z całej okolicy.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Samo życie

28 maj

Czasem mi pomaga, kiedy ktoś daje mi okazję wesprzeć, pomoć, coś zadziałać i ulepszyć świat chociaż odrobinkę. Ale czasem naprawdę trudno poradzić sobie z czyjąś depresją, kiedy człowiek zmaga się z własnymi demonami. Oby nam wszytskim starczyło sił i cierpliwości, by panować nad demonem agresji… A on bardzo aktywny ostatnio, bardzo. I wszędobylski.

A autorom tematów debaty chyba totalnie brak wyobraźni, bo debaty stare. I nudne. Ile można wałkować ten sam temat na okrągło???

Albo poszli najpierw po rozum do głowy, a potem bezpośrednio poszaleć zamiast się urabiać po łokcie. A ja jestem ostatecznym dowodem na to, że w anku jest pełno palantów, bo rozumni ludzie mają właściwie poukładan priorytety. żebym choć dla właściwego podatkobiorcy pracowała, ale co mnie Szkopy obchodzą???

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Smigus Dyngus

27 maj

Rano otwieralam lodowke I spadlo na mnie pudelko soku jablkowo mietowego bez zatyczki, ustawione wdziecznie przez R. na drzwiczkach.
Zaraz potem odnosilam resztke kawy do kuchni i oblalam sobie rekaw. Mialam wizje, ze pojde do mojego coffeeshopu I rozleje tam kawe. Wiec omijalam te kafejke szerokim lukiem. Trafilam przez nieopatrznosc, bo nie mieli mojej buleczki w innej kafejce, a glod mi doskwieral.
Zalalam moja kawa z syropem migdalowym pol sklepu, pol plaszcza (te polowe z przodu) oraz pol pary butow (jeden but).
Dziewczyny (Polki) widzac moja mine, zrobily mi druga kawe za darmo.

Bez polskiej czcionki, bo nie mialam/nie mam czasu ;P
Aha i zapomnialam zapytac o moje cholerne wakacje z wrazenia. Jak bedzie dobrze, to bedzie calkiem niezle ;)

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Na wesołą nutę

25 maj

Z drobiazgów cieszących.. Bo bo obiecałam Ewci, że będę dla równowagi pisać też, kiedy mam milszy humorek. Ale się okazuje, że wtedy mam duuużo mneij czasu. W ramach dobrego humoru postawiliśmy szafę, skręciliśmy ostatnimi śrobami, wypełniłam ją ciuchami, oddałam tarą na użytek Szwagrowi – który pojechał na wakacje do siostry dwa przystanki busowe dalej (ona zaś do Hiszpanii). Poszliśmy na nudnawą pintę z kolegą Połowica… (smutniejszy akcent – coraz mniej tego kolegi jako kolegi, rozchodzą się im ścieżki, a mnie się serce kraje…); w niedzielę wstaliśmy popołudniu, powlekliśmy się do sklepu po półki i łapaliśmy pogodę w ogrodzie warząc eli… tfu, grillując – a grill mamy niczym kociołek, a dymił niczym w Makbecie. A potem się popiełki rozpełzały po całej okolicy.
A dziś miałam parszywy dzień. Po jakichś dwóch czy trzech godzinach snu – bo tak. Bo się nie chciało. Z obserwacji: ptaki zaczynają mordy drzeć o 2:30.
Osłodzony świetnie przez Merle piosenką „I Don’t Like Mondays”. No i paczką michałków od Połowica. MNIAM!
Na dobranoc pokazaliśmy sobie w telewizji film „Goście, goście”.

W filmie występuje niejaka Bela Grushka.
A w mojej grze wśród twórców jest Annalisa di Stasi. Daje do myślenia?

Kto przyjedzie do nas na golfa? :)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Do Moich Fanów

25 maj

Kto mnie tu podpuszcza? ;)

Dać jej szansę! Dać jej szansę!
(Jej czyli mnie)
JKR tyle szkody wyrządziła swoimi poronionymi pomysłami, że sprzątanie kryzysu globalnego to betka… Ale też w takim tempie jak dotychczas to przed emeryturą Severusa Albusa to może prolog powstanie ;>
A po dziesiąte, tyle jest naprawdę fajnych ficów do czytania. Taki Prosiacek na Mirriel na przykład! < peace >

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Cytat poniedzialkowy

25 maj

Pierwszym lekarstwem dla źle zarządzanego państwa jest inflacja waluty: drugim wojna. Oba rozwiązania przynoszą krótkotrwałą prosperitę; oba prowadzą do długotrwałej ruiny. Ale oba są szansą dla politycznych i ekonomicznych karierowiczów

Ernest Hemingway, „Notatki o przyszłej wojnie. List na tematy aktualne; 1935

za:
http://ft.onet.pl/1d7-4a1a1ece

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Szafa – c.d.

23 maj

Zrobiona.
Nocą półtorej godziny wpasowywaliśmy ostatnią ściankę. Ostatnia ścianka posiadała bowiem około 58 i pół otworów, w które wchodziły drewniane bolce, rozmaite śruby i wkręty wystające z pozostałych części. Nie byłoby nawet aż tak źle, gdyby tylko dwie listwy, które wyłącznie kryją szparę między podłogą a spodem szafy zechciały się wpasować – ale bolce nie chciały wejść ani z prawej, ani z lewej – skończyło się na tłuczeniu młotkiem od północy do 1 w nocy. Ciuchy już przeniesione. Tylko książki leżą w zwałach pod każdą wolną ścianą i nie tylko. Uzmysłowiłam sobie bowiem, że jak je na tej szafie książki poukładam, do ona się ugnie, uwypukli i się drzwi przestaną domykać. Połowicowi jeszcze nic nie mówię, że zmiana planów o jakieś 75 stopni… Bo teraz to chyba nawet jego anielska cierpliwość nie wytrzyma…
Bolą mnie wszystkie kości, stawy, ścięgna i naciagnęłam sobie mięsień w plecach pod ostatnim żebrem  żeby było śmieszniej rano, sięgając po ręcznik w łazience. I to żebym jakiś skręt ywkonała? HA, absolutnie nie.

Tymczasem mole otrzymały nakaz eksmisji, a zaniepokojona komentarzem do poprzedniej notki, nie chcąc by mnie posądzano o brak gościnności i tolerancji, wstawiłam do szafy japońską filiżankę, czajniczek i słoiczek zielonej herbaty z zasuszonymi główkami jaśminu…

——————

Zagadka dla krzyżowkowców:
Jak nazywa się część utworu następująca po zakończeniu właściwej akcji? Takie niby trochę przeciwieństwo preludium?

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Szafa

23 maj

„£$%”&!?”#, Szafy mi się zachciało.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Pozytywne myślenie i anarchia

22 maj

Zacznę od drugiego – od anarchii. Powymądrzałam się na cudzych blogach, kwestionując słuszność demonstracji przeciwko pomaganiu bankom, zwłaszcza tym w tarapatach, i zasadniczo popieram, oczywiście również z powodów egoistycznych, pomoc dla takowych.
A co do protestów, demonstracji i aktywnych strajków, proponuję lekturę notki, która dużo lepiej przemówi niż jakiekolwiek moje wymądrzanie się – jest jasna, krótka, dosadna i prawdziwa.

http://the-other-side-of-mirror.blog.pl/archiwum/index.php?nid=14305210

Dobrze, ja też nie kłamię, ale lubię podygresjonować.

CO do pozytywnego myślenia – idę składać naszą piękną szafę w tym pięknym dniu. Trzymamy kciuki, żeby taki pozostał, bo jeszczio nie wieczier i nie należy przedcześnie chwalić, co by nie zapeszyć.
Słońce wyszło, ładnie jest i ciepło się robi wreszcie. Dostaliśmy margerytki! JUPI!
I jeszcze w dodatku jest jakiś delikatny ruch w sprawie Madeleine, która ciągle mi nie daje spokoju z niezrozumiałych dla mnie powodów – wszak wiele takich wydarzeń. A sprawa Madeleine od pierwszych wiadomości jakoś mnie uderzyła.
Dobrze. Koniec. SZAFA.
Później się dalej powymądrzam.

Mała – ulubiony model Połowica to Warszawa, którą dostał od Aniu46 na Gwiazdkę. Warszawą jeździła jakaś kobieta po naszym Lucan. Zielono-białą. Połowic mi zakablował, osobiście nie widziałam. Wersja kolekcjonerska???

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

TEN TEMAT JUŻ BYŁ!!!!

22 maj

I już się na ten temat wypowiadałam, więc sobie daruję. Złośliwa jestem, prawda?

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS