RSS
 

Archiwum - Kwiecień, 2007

13-ego…

30 kwi

Dzis dostalam list, ktory ma obowiazywac od 13-go maja.
Z tego listu wynika, ze chyba mnie nie wywalaja!
Cicho, przez dwa tygodni to sie wiele moze wydarzyc. Ja ma chyba jakas fobio-nerwice. No kto by nie mial. Juz nawet nie mam sil sie cieszyc z tych nerwow… A moze to przez przeprowadzke oczekiwana? Dostane kolejne biurko… czwarte albo piate w tej instytucji. Ciezko czuc sie u siebie, nie?

No dobra. Ciesze sie. A raczej bede, jak do mnie dotrze. Do tej pory nikt mnie nie chcial poza HP, ktory HP wcale nie byl :P

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Bedzie ostro. Jak diabli.

30 kwi

Po lekturze pobieznej blogow naszla mnei refleksja, ze trzeba byc niezle naiwnym, zeby wierzyc, ze majac przy boku partnera nie ma takich chwil, dni, tygodni nawet, zeby sie czlowiek nie czulk samotny i nic nie wart. Nie wspominajac o tym, ze uzaleznienie wlasnego szczescia od plci przeciwnej uwazam za chore I tej wersji sie bede trzymac – mimo moich najglebszych i najtajniejszych strachow, lekow, nieprzespanych nocy z tego czy innego powodu I totalnego przerazenia na mysl o samej mysli… Mysli Nienazwanej, bo sie jej za bardzo boje.
Boje sie strachu I bolu – ale bez niech nie ma zycia. Jak nie ma swiatla bez cienia…
A po werbalnej czy niewerbalnej deklaracji, ze sie niczego nie oczekuje, robic komus wyrzuty, ze sobie zycie buduje od nowa to jest przegiecie. A jesli sie tak robi, to moze nalezaloby sie uprzejmie I kulturalnie zamknac I przynajmniej nie skarzyc na wlasny los. Dlaczego? W imie ogolnej, powszechenj sprawiedliwosci I przyzwoitosci moze? No nie wiem, ale dla mnei to niesmaczne.
Podobnie jak narzekanie na zdrade ktoregokolwiek z dwoch panow, z ktorymi sie w jednym czasie zadaje.
mozna, ale chyba trzeba byc tym… Hefem – tym od Playboya, co trzyma trzy blondynki w domu, z jedna woli spac, a z druga sie zeni. Nie wiem, co lubi robic z trzecia – rozmawiac???

Musze przyznac, ze moze mialabym pewna krotka satysfakcje, gdyby moi byli panowie czuli zazdrosc o Polowka, ze jego wybralam, ze jestem, przepraszam BYWAM, (bo szczesliwym sie nie jest tylko bywa) przy / z nim szczesliwa; ale szlag jasny by mnie trafil, gdydby ktos mi o to glowe suszyl po kilku latach I powiedzialabym w niewybrednych slowach, co sobie ma ten ktos zrobic. ZWLASZCZA gdyby to byla osoba, ktora mnie porzucila; ze o porzuceniu dla innej kobiety nie wspomne. Oczywiscie argument, ze skoro sie ON na naszej wspanialej osobowosci nie poznal takze nalezy miec w pamieci – jakkolwiek naiwny by sie nie wydawal.
Jedna z moich Ulubionych Kolezanek (Przyjaciolek w zasadzie; a jest ich ladne kilka – I to jest dopiero skarb najcenniejszy – zaraz wyjasnie dlaczego) stierdzila kiedys, ze kobiety powinny sie wiazac wezlem malzenskim z kobietami. Nie zaraz jakies tam zmuszanie do przejscia do mniejszosci seksualnej – nic z tych rzeczy. Chodzi o przyjazn wlasnie. A panowie – na dochodzacego, prosze bardzo, I owszem, jak sie ma ochote. Ja te moja przyjaciolke mam ciagle przed oczami, jak mi zle – bo musze przyznac, ze to chyba najdzielniejsza osoba, jaka znam.

I moi drodzy, moje drogie – pisze to w momencie, kiedy mam dola dolkow I czuje sie na krawedzi. Sa takie chwile w zyciu zolwia, ze mu sie zdaje bez wyraznego powodu, ze caly swiat zaraz mu sie skonczy, kiedy innym plynac bedzie beztrosko dalej. Bo cudowenie jest, jak sie dwie osoby uzupelaniaja I moga wspierac, ale jak dwie naraz sa w takiej samej obrzydliwej fazie konczenia sie swiata, to chyba nalezy dziekowac za cud istnienia jakiegokolwiek swiata. I niech trwa, chocby taki obrzydliwy, chociaz watpie, czy na to zasluguje.

Wspolczuje zlamanego serca I zranionych uczuc. Bol jest bolem.

Ale jak mozna sie skarzyc, robic wyrzuty, ladujac w zwiazki, gdzie dopuszcz sie niewiernosc – a potem miec pretensje? Gdzie sie zgadzamy na ich krotkotrwealosc, a potem skarzymy, ze minely? Wyjsc z domu, zostawiajac mleko na gazie I narzekac na smrod po powrocie? Naiwnosc? Najlagodniej rzecz ujmujac?

Jestem wredne babsko, bo sie nie roztkliwiam. Kiedys bylam bardziej powsciagliwa w wyrazaniu swoich opinii – jakies trzy lata temu.
Wtedy bylam singlem z zaleczonym zlamanym sercem :P
Jerzu, ale mie dobrze bylo… 3 pokoje tylko dla mnie, caly czas swiata i beztroska odpowiedzialnosci za jedna jednostke – za siebie.

Czy powinnam to wrzucic w komentarze wspomnianych na poczatku blogow?
JESZCZE RAZ?
Moze lepiej sie powkurzam na wlasnym i tu wyleje, co we mnie kipi; nie zwazajac na to, jak dluga notke powinnam wstawiac.
Poza tym troche jeszcze mnie boli moje zranione serce – mnie tez olano, czuje sie zdradzona. Przez przyjaciolke. To boli o wiele, wiele bardziej i znaczenie ma duzo wieksze – ale o tym dowiadujemy sie z reguly, kiedy jest juz duzo za pozno. A facetow, zwlaszcza byle jakich, jest na peczki.
Ot co, prosze Pani Wiedzmy.
:[

Zreszta w zwiazkach mesko-damskich (mniejszosciowych zreszta tez) po okresie namietnosci, zwlaszcza jak oba ciala zwiedna, co zostaje procz rozmowy i przyjazni?

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Megalomania narodowa

27 kwi
Dublin 2006 1,187,176
z tego Dublin City 2006 506,211
Osób na km2 (1996r.) 1147.8
Irlandia 4,239,848
Powiat m. Bielsko-Biała 2005 176,864
Osób na km2 275
Powiat bielski 2005 150,281 (bez Bielska-Bialej)
wojewodztwo slaskie 2005 4,685,775
Osób na km2 380
 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Pistolet i szlafrok.

26 kwi


http://wiadomosci.wp.pl/kat,73514,wid,8836144,wiadomosc.html

Jak poinformowała Stańczyk, drzwi do mieszkania b. minister otworzył jej mąż. Była 6 rano, a Blida – jak relacjonowali biorący udział w akcji funkcjonariusze – zachowywała się spokojnie. Zapewniła też, że nie ma broni. Po rozpoczęciu rewizji poprosiła o możliwość skorzystania z toalety.


http://interwencja.interia.pl/news?inf=901714

Barbara Blida popełniła samobójstwo podczas rewizji ABW w jej domu. Była poseł SLD i minister budownictwa weszła do łazienki i w obecności funkcjonariuszki agencji strzeliła sobie w klatkę piersiową. (…) Jeszcze zanim zaczęło się przeszukiwanie mieszkania Barbara Blida poprosiła o możliwość skorzystania z toalety. Towarzyszyła jej funkcjonariuszka Agencji Bezpieczeństwa. Wtedy doszło do tragedii.

- Aby zapewnić Barbarze Blidzie choć minimum intymności, funkcjonariuszka stanęła bokiem. Wtedy Barbara Blida sięgnęła po broń. Broń była ukryta, przeładowana i odbezpieczona. Doszło do tragedii.


Skomentowalam to, ze tez chodze o 6 rano uzbrojona, jak ktos do drzwi zastuka – w szczoteczke do zebow i to z pasta.
Ale to sie nie trzyma kupy – w klatke piersiowa? Bron moze zdarzyla zabrac z sypialni, OK. Ze kula rozwalila aorte, nie mijajac jej i ze przeszla przez zebra w takim zamieszaniu – szamotaninie… Ze sie jej udalo strzelic – celnie i z tak bliska… w tej szamotaninie… Slepakiem… Gubie sie. I nie umiem nad tym przejsc obojetnie.
 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Barbara Blida

25 kwi

Nie wierze w to samobojstwo. Nie moge. nie umiem.

()
[]

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Polityka i z gŁowy

20 kwi

Zastukał w sobote Pan Polityk i pogadał z Połówkiem. Wyłażę z łazienki, gdzie byłam uprzejma brać prysznic poranny około 14:30 i pytam, kto to i co chciał, bo coś tam podsłuchałam i złe przezucia miałam. Połówek na to, że to Pan Polityk i on przyszedł zapytać, czy może nam pomóc w sprawie śmieci. Czemu akurat w sprawie śmieci, to nie wiem, ale generalnie chodziło o to, że nie korzystamy z oficjalnego płatnego serwisu hrabstwa, tylko z prywatnego znajomgo, który to też robi odpłatnie (chyba nas i tak drożej wychodzi). Przez pół godziny miałam nadzieję, że namówię Połówka, żeby dogonił Pana Polityka i namówił z kolei jego, żeby nam nie pomagał, a my i tak na niego możemy głosować (znaczy ja nie, i tak). (W dodatku to republikanin, a ja to bardziej monarchistka…). Połówek pochichotał i kazał się nie przejmować, bo Pan Polityk pewnie i tak nic nie zrobi. Aha, a jak jednak nam pomoże?
Jak ja nie lubię mieć racji – Pan Polityk pomógł. Przysłał nam pismo, w którym uprzejmie potwierdza, że mamy zaległości w płaceniu za śmieci od 2002 (znaczy ja nie) na kwote łączną 400 eur, co nie jest zabójcze, tylko trochę dobijające. Przy tym grzecznie wyliczył za kiedy i za ile i wspomniał, że można na raty spłacać.

I tak oto mam z głowy nowy lap top HP za okazyjna cenę 500 eur przy normalnej 700.

Słowo daję, że czasem mnie strach paraliżuje, jak mi chcą pomagać – na przykład Połówek w naprawianiu precyzyjnych rzeczy… Albo w układaniu… Albo w załatwianiu spraw urzędowych… takie tam. Wyjasniałam mu ostatnio przepaść między mówieniem prawdy, nie mówieniem prawdy, mówieniem niecałej prawdy i kłamstwem „I to właśnie jest dyplomacja, ta malutka jedna cecha, której ci brak.” Zasadniczo to w praktyce Połówek i tak to opanował…

Poza tym eircom mi przysłał umowę do podpisania!

A że w horoskopie mam, żeby uważać na finanse i na tych, co mnei finansowo chcą w konia zrobić, to nie wiem, czy chodziło o polityka, czy o eircom – chociaż pewnie o obu.

Draco dormiens nunquam titilandus…

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Jeszcze inni kosmici

18 kwi

Zrobilam sobie przerwe na lunch I poogladalam gupie filmu – o UFO, poczytalam o komecie w 2012, bo mi sie przyponiala przepowiednia Nostradamusa o igrzyskach olimpijskich w PL I koncu swiata. To nie przepowiednia, to fakt – to bedzie koniec swiata – te mistrzostwa pilkarskie :P.
A Nostradamus skad mial wiedziec, jaka jest roznica, nie?

No I teraz sie bede bac. Najbardziej mnie przerazaja moje sny o kosmitach. Brr.

W Toto Lotka nie wierze, ale w inne cywilizacje bardzo. A sadzac po samej sobie ;P i tak na logike – dlaczego, z jakiejby niby przyczyny, inteligencja mialaby isc w parze z dobrocia czy jakimikolwiek innymi wartosciami uznanymi za pozytywne? (A zachowanie istnienia ludzkosci to dopiero uznalabym za dyskusyjne jak nie wiem co).
Poza tym teraz pewnie bede miala zarezerwowane wakacje na 2012 rok i bede musiala cierpiec przedawkowanie pilki noznej. 22 doroslych facetow w majtkach i podkolanowwkach uganiajacych sie po trawniku za mala pilka. Plus emocje – ich i widowni. Jakos mi sie logika wymyka.
Wracam do tego. Jak mu tam. Rezimu. Nie. KIERATU! O.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Zebranie raz jeszcze

17 kwi

Chyba zaczelam rozumiec co nieco. Albo dzisiejsza tematyka byla prostsza niz ostatnio. W kazdym razie dzis nie bylo tak… Marsjansko ;)

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

tiu-tiu, polscy producenci

17 kwi

Wczoraj wracalam do domu ponad 1,5 godziny, bo autobus nie chcial jechac, a jak pojechal, to byl zatloczony I smierdzacy I jechalo nim towarzystwo, co to miasto widzi pierwszy raz.
To bylo a propos autobus czerwony.

A propos sera, towarzystwo w kuchni sluzbowej sie nabijalo, ze jem bulke z jogurtem, jak rozpackalam sobie polplynny serek z owocami lesnymi marki Zambrow na tutejszej para-bagietce.
Zambrow uprasza sie o nie-oszczedzanie na emigrantach w Irlandii, bo cierpi na tym caly narod i dobra opinia o kraju!!! Serek prosze robic i przysylac porzadnej jakosci. Nie zeby inni producenci sobie jaj z Polakow w Irlandii nie robili. ja wiem, ze byle jaka polska kielbasa i tak o niebo lepsza od autochtonicznej, ALE.
A my pokornie udajemy, ze smakuje jak w domu, tfu, zaraza… Moze niektore. Takie Aro chyba ma jakosc wyrownana…
Ale na przyklad Tesco irlandzkie lepsze mi sie zdaje od polskiego.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wiosenna piesn radosci i bajki dla potluczonych

11 kwi

Moj ukochany Kabaret Potem:

Przypominam, ze jak sie kliknie na ten DRUGI przycisk myszki, to mozna potem zakomenderowac – zapisz jako… i nawet zabrac dod domu na CD…

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS