RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2006

Oszczednosci

20 lip

Wlasciwie irlandzki sposob oszczedzania w tej instytucji w pewien sposob uzasadnia panujacy tu chaos i powoduje, ze to wszystko przestaje dziwic.

Strasznie im przykro, ze nie moga mi przedluzyc kontraktu; sytuacja finansowa zdecydowanie nie pozwala na to i to jest w zasadzie jedyny powod.
Do spraw, ktorymi nie ma sie kto zajac w naszym dziale, zatrudnia wyspecjalizowanego konsultanta. Z tego, co slyszalam odnosnie wymagan na te pozycje, moglabym sie swobodnie zglosic.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Sie sadzic czy sie nie sadzic….

19 lip

Troche sie wkurzylam, znalazlam dowod na to, ze byla, juz tu nie pracujaca Administratorka tegoz dzialu zarabiala blisko 4,000 Euro więcej na identycznych warunkach jak moje – ale nie na kontrakcie, lecz na stalej posadzie.
No sama nie wiem…. Takie SIPTU np…

Po co mi to. Wiedza szkodzi, teraz mnie bedzie korcic :P

*****
Wstyd. Wstyd.
PękŁam i się pokŁóciŁam. Tyle razy sobie obiecuje, że jednak będę pamiętliwa, by w razie potrzeby móc przytoczyć argumenty. Ale mam taką naturę, że sytuacja jest taka:
nakrzyczaŁam na biedną Rachel, nawrzucaŁam jej, że nie fair, że mnie nie lubi, dyskryminuje, poniża; a ona, biedna kobieta, nic nie wiedziaŁa, nic nie rozumiaŁa, bo skąd mogŁa wiedzieć, że jest niegrzeczna, przecież ona nie zdawaŁa sobie sprawy, że mnie rani.

I ja jej w to wszystko wierzę. Jak Babcię Weatherwax kocham, ja jej w to wierzę.
Tylko moja logika teraz pękŁa – normalnie tak się zaŁamaŁa, ze zamilkŁa z wrażenie, gaŁy jej wylazŁy i stoi osŁupiaŁa. Może jej ręce opadŁy i postanowiŁa nie interweniować?

******

Ktoś się zaniepokoiŁ? :)
Nie, nie, nie, nie – oczywiście, że się nie będę z nikim sądzić. Tak się tylko spieniŁam, jak zawsze – i jak zawsze spŁynęŁo i to praktycznie od razu. W końcu jestem chińskim kogutkiem :P

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Chcialabym umiec wspoloczuc kalekom

18 lip

Jak nisko trzeba upasc, jak byc czlowiekiem prostym i plytkim, zeby innych gnebic i ponizac, wiedzac, ze ma sie taka okazje – zamiast wspolpracowac – lub zagrac w otwarte karty. „No, ja tez Cie nie lubie, ale siedzimy tu razem, wiec moze sie tolerujmy przynajmniej.”
Ustalac jedno ze mna, a po wyslaniu przez mnie maila, dzwonic do tej osoby i ustalac cos innego, korygowac wprost moje slowa.

Na rozne gnidy trafialam, poki co, ta jest najgorsza.

Dwa dni. W piatek gnida idzie na wakacje, kiedy jedzie do innej pracy w Azerbejdżanie. Moze tam tez byly proby atomowe i sie jej na mozg rzucilo.

Irlandii gratulujemy Rachel.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

UpaŁ

18 lip

Gorąco jest w Eire. Trzeba uciekać w góry. Jeden centymetr lądolodu się stopi i mamy tutaj przewalone.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Starosc nie radosc

17 lip

No ani chybi jestem stara kobieta i trzeba uwazac na moje slowa i czyny, bo moge byc niepoczytalna.
Na przyklad nasza nowa bosica nie uwaza mnei za osobe dosc kompetentna, bym mogla samodzielnie wyslac e-mail z zalaczonymi dwoma plikami (n.b. wskazanymi przez nia).

Cztery dni, tyle zostalo do konca mojej bytnosci tutaj (chyba ze mi odwolaja urlop) – robimy jakies zaklady, czy ktos tu zostanie zabity przed czwartkowym irlandzkim zafajdanym popoludniem?

Nie, no musze dodac komentarz – moja kolezanka sie zdazyla juz zwolnic, poszla na dwa tygodnie wakacji i w pierwszym dniu zlozyla wymowienie. Inny moj kolega, choc przeniesiony do innego dzialu, zrobil podobnie. Jedna z pierwszych rzeczy, jakie wyznala moja kolezanka z recepcji tej szacownej instytucji, to ze on tej kobiety nie lubi. Od pierwszego wejrzenia. Naczelnik przyznal, ze wie, ze ona ma trudny charakter. On nie wie, co mowi; inaczej by to okreslil, gdyby wiedzial. A ja to wiem stad, ze owa kolezanka, ktora sie przez babe poplakala wiecej niz raz, sie spotkala z naczelnikiem i powiedziala, ze nie zyczy sobie byc TAK traktowana. I to przy obcych (spoza instytucji ludz siedzial i tez zrobil wielkie oczy).
To nie zaprzecza faktu (zaraz, cos nie tak z gramtyka??), ze czuje sie – khem – psychicznie niestablina. Niedolezna. Glupia. Nieodpowiedzialna i niekompetenta.
Jednakowoz, jak rzekl wielki mateamtyk odnosnie prawa fizyki: Dajcie mi punkt oparcia…
No ale gdzie na takiej wysepce, z czym do ludzi!…

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Za moje wszystkie dawne grzechy

17 lip

Nie lubię pracować z osobami, którym wydaje się, że są kompetentne. Które nie potrafią uŁyszeć, że się do nich mówi i CO się do nich mówi. Które jeżdżą po mnie i starają się mnie poniżyć. Nie mogę wytrzymać subtelnych szpilek – nazwijcie mnie przewrażliwioną, ale większość uwag traktuję jako osobiste przytyki, w dodatku na tle narodowościowym – i osobistym.
Muszę wytrzymać cztery dni z osobą o horyzontach wąskich, umyśle ciasnym, z przerostem poczucia wŁasnej wartości, do której czuję gŁęboką antypatię. Wzajemną, jak sądzę.

Ja bym tylko chciaŁa ją kopnąć na koniec. A, kurczaki, choćby tylko fizycznie. Za to od caŁego narodu naszego, węgierskiego, sŁowackiego i paru innych, którym się naraziŁa.

Niech ją kaczka kopnie!

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Krytykujemy szefostwo (wybaczcie brukowe slownictwo)

13 lip

Przypierdala sie do listka, nie wiedzac czy figowy, czy laurowy.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Drzyjcie producenci materialow pismienniczych

12 lip

Dziewczyna jedzie na konferencje/szkolenie.
Bosica do dziewczyny: a bedziesz miala lap-top? Bo tam bedzie mnostwo informacji, wiec jakbys chociaz miala pol godziny, to moglabys porobic notatki, chocby calkiem luzne, ktore pozornie nie mialyby sensu.

Drzwa by sie ucieszyly, gdyby nie fakt, ze Bosica wszystko namietnie drukuje, po czym chetnie mi kopiuje na fotokopiarce.
A od olowkow, pior i dlugopisow pewnie mozna dostac artretyzmu.

***
Niezly dzien na notki… ;)
Wlazlam na Szyndzielnie. I sie dalam zahipnotyzowac. Kamerze. On-line. Ze lzami w oczach. Jak tam jest pieknie.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Smietanka emigruje dorabiac

12 lip

Burmistrz pojechal na saksy-zbiera truskawki w Norwegii, a ja osobiscie zapoznalam radnego z jednego ze slaskich miasteczek… byl moim kolega z pracy – w kantynie.
A poniewaz kastowe spoleczenistwo kapitalistyczne ma przesady, nic dziwnego, ze tak nas postrzegaja. Moze jakby przeszli druga wojne swiatowa, a nie otarli sie o nia, potem socjalizm razem z czystkami etnicznymi i droge powrotna do kapitalizmu, to mieliby zdrowsza samoocene wlasnej, indywidualnej wartosci. Przynajmniej niektorzy, bo pajace sa zawsze i wszedzie.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Jak urlopu pragnę

11 lip

Bez powodu mam huśtawki nastrojów. Znaczy – powodem jest pogoda, jakieś takie zmęczenie (pewnie wiosenne, bo lata w końcu tu nie ma), chroniczne niedospanie (towarzyszy mi odkąd pamiętam) oraz sytuacja ogólna.
UciekŁabym sobie na urlop. Urlop od życia. Urlop od samej siebie, bo męcząca ze mnie cholera.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS